Mikrobiota jelitowa w zaburzeniach neurorozwojowych

W rozwoju zaburzeń neurorozwojowych niewątpliwie poza samą predyspozycją genetyczną, ogromne znaczenie mają również interakcje pomiędzy układem immunologicznym i układem nerwowym.

Bariera krew-mózg, która ma za zadanie chronić niezwykle delikatne środowisko mózgu przed szkodliwymi czynnikami znajdującymi się we krwi, pełną dojrzałość osiąga około 6 miesiąca życia…i jak się okazuje, drobnoustroje w naszych jelitach (co już mnie nawet nie dziwi) również mogą brać w tym spory udział.

U zwierząt doświadczalnych hodowanych w sterylnych warunkach obserwowano istotne zaburzenia w rozwoju bariery krew-mózg już w okresie prenatalnym. Z kolei transfer “zdrowej” mikrobioty od dorosłej myszy do osobnika hodowanego w sterylnych warunkach powodował istotne zmniejszenie w jej przepuszczalności!

Dlatego nic dziwnego, że obecnie aż tyle uwagi poświęca się roli zaburzeń mikrobiologicznych w świetle przewodu pokarmowego w powstawaniu i nasilaniu dysfunkcji neurologicznych.

U większości dzieci autystycznych obserwuje się całą masę nieprawidłowości w funkcjonowaniu przewodu pokarmowego…zaczynając od licznych defektów enzymatycznych zaburzających procesy trawienne, zwiększonej przepuszczalności bariery jelitowej, zmian o charakterze organicznym w strukturze błony śluzowej, a kończąc na silnej dysbiozie jelitowej z wysokim stężeniu produktów metabolizmu drożdżaków w moczu.

Pomysł, że to właśnie namnożenie bakterii wytwarzających neurotoksyczne metabolity może odpowiadać za sporą część objawów narodził się na podstawie obserwacji rodziców dzieci autystycznych, których nagłe zmiany behawioralne poprzedzone były stosowaniem antybiotyków o szerokim spektrum działania.

Kolejne wskazówki przyniosły wyniki badań Sandlera i wsp., którzy po zastosowaniu doustnej terapii antybiotykami, na które wrażliwe są gatunki bakterii w głównej mierze odpowiedzialne za wytwarzanie neurotoksyn, odnotowali istotną poprawę stanu klinicznego i behawioralnego u większości z badanych dzieci już po trzech dniach od rozpoczęcia kuracji!

Co ciekawe już po dwóch tygodniach od zakończenia podawania antybiotyku większość z rodziców zgłaszała nawrót objawów u dziecka.

Czyli mówiąc najprościej wystarczyło wybić konkretne gatunki bakterii, byśmy mogli zaobserwować natychmiastową poprawę stanu dziecka autystycznego.

Skoro już teraz wiemy, że mikrobiota jelitowa może istotnie modulować przepuszczalność bariery krew-mózg i co się okazuje istnieje również spora szansa, że nieprawidłowa kolonizacja od początku życia dziecka może znacząco odbić się na funkcjonalnym dojrzewaniu tej bariery…a jakby tego było mało okres względnej stabilizacji w statusie mikrobiologicznym malca przypada właśnie na kluczowy okres rozwoju neurologicznego…

to jaką faktyczną rolę pełni tutaj nasz trzeci, niewidzialny uczestnik porodu… nasz mikrobiom…i jak wpływają na jego rozwój wszystkie dzisiejsze interwencje medyczne?



 Costa LG et al., Developmental neuropathology of environmental agents. Annual review of pharmacology and toxicology 2004

 Braniste V. i wsp.The gut microbiota influences blood-brain barrier permeability in mice, Sci Transl Med. 2014

 Sandler R.H. et al..: Short-term benefis from oral vancomycin treatment of regressive-onset autism. J. Child. Neurol., 2000

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *